Skasowanie danych przy odejściu z firmy

Sytuacja powtarzająca się przy każdym konflikcie: pracownik odchodzi i kasuje pliki, kontakty albo korespondencję. Usunięcie cudzych danych jest przestępstwem odrębnym od nieuprawnionego dostępu, a posiadanie loginu i hasła niczego nie zmienia — uprawnienie do dostępu nie oznacza uprawnienia do zniszczenia.
Najważniejsze w skrócie
- Usunięcie albo zmiana cudzych danych jest przestępstwem odrębnym od dostępu do systemu.
- Posiadanie loginu i hasła nie oznacza uprawnienia do niszczenia danych.
- Czyn obejmuje również uczynienie danych bezużytecznymi, nie tylko ich skasowanie.
- Przy systemach użyteczności publicznej zagrożenie jest wyraźnie wyższe.
- Kopie wykonane przed odejściem bywają odrębną podstawą zarzutu.
- Logi systemowe ustalają sprawcę i moment operacji niemal zawsze.
- Obok sprawy karnej biegnie odpowiedzialność cywilna za szkodę.
Dostęp to nie to samo co prawo
| Sytuacja | Ocena |
|---|---|
| Dostęp bez uprawnienia | czyn odrębny |
| Dostęp uprawniony, zniszczenie danych | czyn odrębny, niezależny |
| Skopiowanie danych przed odejściem | zależnie od treści i celu |
| Uczynienie danych bezużytecznymi | równoważne zniszczeniu |
Wiersz drugi jest sednem tych spraw: pracownik miał legalny dostęp do systemu i wykorzystał go do usunięcia danych. Sam dostęp był uprawniony, ale operacja nie — i to ona stanowi czyn.
Wiersz czwarty rozszerza pojęcie: zaszyfrowanie plików, zmiana haseł uniemożliwiająca dostęp, usunięcie powiązań między rekordami są traktowane jak zniszczenie, choć dane fizycznie istnieją.
Logi rozstrzygają
W odróżnieniu od wielu innych kategorii, tu materiał dowodowy jest zwykle kompletny: systemy rejestrują, kto się zalogował, z jakiego urządzenia, o której godzinie i jaką operację wykonał.
Obrona rzadko kwestionuje więc samo sprawstwo. Spór dotyczy zakresu uprawnień, celu operacji oraz tego, czy dane rzeczywiście utracono — bo istnienie kopii zapasowej zmienia ocenę szkody, choć nie usuwa czynu.
Kopie i dane klientów
Skopiowanie bazy klientów, cenników albo dokumentacji przed odejściem tworzy odrębną warstwę: obok ewentualnego czynu przeciwko danym pojawiają się kwestie tajemnicy przedsiębiorstwa oraz ochrony danych osobowych, prowadzone we własnych trybach.
Dla odchodzącego pracownika praktyczna zasada brzmi: nie zabierać niczego, także własnej korespondencji służbowej, i zażądać jej wydania na piśmie, jeżeli jest potrzebna.
Na czym to się opiera
| Zagadnienie | Podstawa |
|---|---|
| Uszkodzenie danych i programów | art. 635-bis włoskiego kodeksu karnego |
| Uszkodzenie systemów | art. 635-quater k.k. |
| Systemy użyteczności publicznej | art. 635-ter i 635-quinquies k.k. |
| Nieuprawniony dostęp | art. 615-ter k.k. |
| Tajemnica przedsiębiorstwa | art. 623 k.k. |
| Ochrona danych osobowych | rozporządzenie (UE) 2016/679 |
Czwarty wiersz warto znać, bo bywa stosowany również wobec osób formalnie uprawnionych: dostęp do systemu wbrew woli podmiotu uprawnionego — na przykład po zakończeniu zatrudnienia, mimo nieodebranego hasła — jest kwalifikowany jako nieuprawniony. Sam fakt, że hasło nadal działało, nie tworzy uprawnienia.
Najczęstsze pytania
Skasowałem swoje pliki przy odejściu z firmy.
Dane wytworzone w ramach zatrudnienia należą zwykle do pracodawcy, nie do pracownika. Ich usunięcie jest przestępstwem odrębnym od dostępu do systemu, a posiadanie loginu i hasła niczego nie zmienia — uprawnienie do dostępu to nie uprawnienie do niszczenia.
Miałem legalny dostęp do systemu.
To sedno tych spraw i nie stanowi obrony. Dostęp mógł być w pełni uprawniony, ale wykonana operacja już nie — i to ona stanowi czyn. Rozróżnienie między uprawnieniem do wejścia a uprawnieniem do zmiany jest tu decydujące.
Nie skasowałem, tylko zmieniłem hasła.
Uczynienie danych bezużytecznymi jest traktowane jak ich zniszczenie. Zaszyfrowanie plików, zmiana haseł uniemożliwiająca dostęp albo usunięcie powiązań między rekordami mieszczą się w tej kwalifikacji, choć dane fizycznie nadal istnieją.
Jak ustalają, kto to zrobił?
Z logów systemowych, które rejestrują kto się zalogował, z jakiego urządzenia, o której godzinie i jaką operację wykonał. Materiał jest zwykle kompletny, więc obrona rzadko kwestionuje samo sprawstwo — spór dotyczy zakresu uprawnień i celu.
Firma miała kopię zapasową.
Istnienie kopii zmienia ocenę rozmiaru szkody i wpływa na wymiar kary oraz na roszczenia cywilne, ale nie usuwa samego czynu. Warto to jednak podnieść, bo różnica między utratą trwałą a chwilową bywa w wyroku znaczna.
Zabrałem kopię bazy klientów.
To odrębna warstwa: obok czynu przeciwko danym pojawiają się kwestie tajemnicy przedsiębiorstwa oraz ochrony danych osobowych, prowadzone we własnych trybach i z własnymi sankcjami, w tym administracyjnymi wobec nowego pracodawcy.
Potrzebuję swojej korespondencji służbowej.
Zasada praktyczna brzmi: nie zabierać niczego samodzielnie, także własnej korespondencji, i zażądać jej wydania na piśmie. Samodzielne skopiowanie tworzy zarzut, którego potem trudno się pozbyć, nawet przy uzasadnionej potrzebie.
